poniedziałek, 24 stycznia 2011

Narastający dług podczas pogarszającego się klimatu gospodarczego



14 bilionów dolarów długu publicznego Stanów Zjednoczonych. Utrata złudzeń. Kabała neokonserwatystów u władzy. Fed reanimuje martwy system. Likwidacja amerykańskiej klasy średniej. Struktura finansowa Stanów Zjednoczonych pod poważnym obciążeniem.

Jeśli zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz, zauważysz, że główny instrument polityki monetarnej Fed-u, manipulacja stopami procentowymi, został utracony. Od dwóch lat stopa procentowa jest taka sama - bliska zeru. Oczywiste stało się, że podniesienie stopy procentowej spowodowałoby szereg spustoszeń. To samo dotyczy Europy. W minionym tygodniu Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe bez zmian. Z kolei Korea Południowa podniosła swoją stopę procentową, przez co, dzięki kamerom telewizyjnym umieszczonym w centrum Seulu, mogliśmy zobaczyć wystawioną tam wielką tablicę z napisem: "Kupuj koreańskie" - i to by było tyle, jeśli chodzi o wolny handel.

W 2011 roku będziemy świadkami poddania gospodarki i całej struktury finansowej Stanów Zjednoczonych silnemu naciskowi, zwłaszcza w drugiej połowie roku. Stany Zjednoczone są zmuszone do zrefinansowania i wyemitowania bilionów dolarów nowego długu. Problemy miast amerykańskich wysuną się na czoło po pierwszym lipca, o ile już się nie uwidoczniły z powodu braku płynności rynku. Europa natomiast uwikłana będzie próbami zapobieżenia niewypłacalności sześciu członków strefy euro. Jednego dnia społeczeństwo mówi: dość finansowych bailoutów - jeden bilion wystarczy, a już następnego dnia Merkel mówi, że Niemcy uratują euro. Euro może zostać uratowane jedynie przy zaangażowaniu od 3 do 5 bilionów dolarów. Oznacza to poważne dodatkowe zaangażowanie finansowe. Nie sądzimy, aby wciąż jeszcze wypłacalne kraje, takie jak Niemcy, Francja, Holandia czy Austria, na to poszły. Jeśli to zrobią - zbankrutują.

Wraz ze spieniężaniem długu poprzez zakup bilionów dolarów obligacji amerykańskich, w Stanach Zjednoczonych wystąpi znacznie wyższa inflacja.

Stany oraz miasta stanowe są w zasadzie zdane całkowicie na siebie. Obecnie bardzo trudno jest sprzedać obligacje, o ile w ogóle to jeszcze możliwe. Nie będzie już więcej obligacji typu "Buduj Amerykę", a rząd federalny odmawia udzielania dalszych pożyczek. Jak powiedziała Meredith Whitney, ponad 100 miast może przestać spłacać odsetki od obligacji, zbliżając się ku niewypłacalności.

Te trzy wydarzenia same w sobie mogą doprowadzić do rozpadu struktury finansowej zachodniego świata i prawdopodobnie całej reszty świata. Może to doprowadzić do sytuacji braku chętnych do kupna obligacji rządowych, tak jak obecnie ma to miejsce w przypadku obligacji municypalnych. Celowe wysiłki zmierzające do łączenia ze sobą narodów, regionów i stanów mogą przyspieszyć nadejście tej klęski. Nie jest dłużej możliwe radzenie sobie z tymi problemami w izolacji. Każda rzecz wpływa na inne.

Likwidowanie amerykańskiej klasy średniej rozpoczęło się 3 lata temu i wciąż trwa, a społeczeństwo jeszcze nie rozumie co się z nim dzieje i co stanie się niebawem. Odzwierciedleniem tego faktu są wydatki konsumenckie w czasie minionych świąt. W szczycie urosły one o 9%, a w dołku jedynie o 1.5%. Nie ma wątpliwości, że oszczędności zaczęły dotykać amerykańską średnią i niższą klasę. To co widzimy na horyzoncie uderzy w PKB Stanów Zjednoczonych. Nawet przy 2.5 bilionie dolarów wydatków netto wzrost PKB w 2011 wyniesie 2% do 2.25%, spadek z 3% do 3.25% rok do roku. Na dodatek, co w końcu rząd musi przyznać, wskaźniki CPI i bezrobocia są kompletnie zafałszowane, a rzeczywiste PKB niższe od oficjalnego. Wierz nam, że w swoim czasie wszystko to wyjdzie w praniu. Możemy także dodać, że stosunek długu do PKB nie wynosi 80%, ale 115% - na równi z innymi upadającymi państwami. Finansowy i gospodarczy profil Stanów Zjednoczonych został zmieniony przez wolny handel, globalizację, offshoring oraz outsourcing i bez ochronnych taryf celnych na dobra i usługi prosperity nigdy nie wróci do kraju, który kiedyś był jednym z najwspanialszych państw na świecie. Amerykanie, jeśli chcecie żyć jako naród trzeciego świata - proszę bardzo. Ale jeśli nie chcecie, zmuście swoich kongresmenów i senatorów do uchwalenia odpowiednich ustaw. Jeśli wam się to nie uda, a zostanie już powiedziane i zrobione wszystko co możliwe - rewolucja będzie waszym jedynym wyjściem, chyba że lubicie żyć na klęczkach.

Jeśli chodzi o trzy problemy przed jakimi stoi Europa i Stany Zjednoczone w najbliższym roku trzeba będzie stawić czoła globalnemu wzrostowi oprocentowania obligacji oraz znacznie wyższej inflacji. Jest to wynik oficjalnej stopy procentowej bliskiej zeru oraz wynik braku strategii wyjścia i przypuszczalnego uruchomienia QE3, którego nastąpienie przewidujemy od maja. Nie trzeba dodawać, że wydarzenia te będą bolesne i destabilizujące. Wydarzenia te będą miały także swoje koszty społeczne, co spowoduje zmiany na rynkach giełdowych. Rok 2011 zapowiada się na bardzo trudny.

Nadciągają czarne chmury, ale w Waszyngtonie żadna z partii tego nie dostrzega - nie zmieniając swojej polityki pożyczania i wydawania, akumulują dług.

Nie tylko zresztą oni- amerykańskie stany zachowują się tak jak Grecja i Irlandia, w których to krajach może w każdym momencie wybuchnąć rewolucja na pełną skalę. Rozmienianie problemów na papier i emisja obligacji "Buduj Amerykę" należą już do przeszłości. Zaczekajmy, aż wybuchnie bomba derywatów. Kiedy ci, którzy kierują Wall Street doświadczą kolejnego gwałtownego krachu? Kogo tym razem za niego obwinią? Kogo to zresztą obchodzi - z pewnością nie SEC czy CFTC. W tym samym czasie obserwujemy rosnącą bańkę długu. QE3, które nadejdzie, może wywołać hiperinflację. Doprawdy przerażającą tkają sieć.

Problemy nie ograniczają się jedynie do Stanów Zjednoczonych. Irlandia, Anglia i Grecja są w oku cyklonu. Dług, który Irlandia zagwarantowała jest kolosalny. Stanowi 30% PKB. Irlandia uratowała nie tylko banki irlandzkie, ale także brytyjskie, francuskie i niemieckie. Niewiarygodne to zaprzedanie. Niemożliwe jest zebranie 40% podatków w celu spłacenia oburzającego długu o 6-procentowych odsetkach. Nie trzeba dodawać, że sytuacja ta jest niestabilna i jej efekty ujawnią się w czasie wiosennych wyborów. Spodziewamy się, że nowy rząd wycofa się z tej umowy. To jest gorsze niż niemieckie reparacje wojenne po I Wojnie Światowej. Oni muszą chyba uważać Irlandczyków za głupców. Nie zapominajmy, że to Irlandczycy uratowali cywilizację i nie wszystko jest stracone, póki ostatni gwóźdź nie zostanie wbity do trumny. Europa nie ma planu awaryjnego, a wystąpienie Irlandii ze strefy euro i prawdopodobnie także z Unii Europejskiej, może być początkiem exodusu. Porozumienie to, oznaczające zaprzedanie Bilderbergom, trafi na śmietnik historii. 100 miliardów dolarów długu posiadane przez banki amerykańskie i 200 miliardów dolarów posiadane przez rodzinę królewską nie zostanie spłacone. Oznacza to, że CIA i MI6 ponownie spróbuje zinfiltrować Irlandię i wywrócić ją do góry nogami. Jak mówiliśmy wcześniej - jeśli Irlandia odmówi poddania się celowemu zniszczeniu, wówczas inne kraje mające kłopoty zrobią to samo. Wystarczy zaczekać, aby to zobaczyć.

Kryzys hipotek ALT-A trwa i jest większy niż kiedykolwiek przedtem. Prezes Fed-u mówi nam, że jest to odosobniony incydent. Zastanawiamy się co pali, a może jest po prostu nałogowym kłamcą? Polityką takich właśnie ludzi jest pozostawianie spo�
�eczeństwa samemu sobie i troszczenie się jedynie o sektor finansowy.

Wiele miesięcy temu przewidzieliśmy, że rynek obligacji jest bańką, nie wiedzieliśmy jedynie kiedy zacznie ona pękać. Początek tego procesu właśnie nastąpił. Obserwujemy największy od 30 lat odpływ funduszy z obligacji. W grudniu towarzyszył temu dodatkowo odpływ blisko 10 miliardów dolarów z rynku obligacji municypalnych. Fundusze wzajemne obligacji zanotowały największy od 2 lat odpływ pieniędzy. Pytasz w jaki sposób sektor ten jeszcze się trzyma, przy tak wielkich odpływach funduszy? Odpowiedzią jest to, że twój przyjacielski rząd nie chce, abyś wiedział co się dzieje. Nawet z PIMCO inwestorzy wycofali 1.9 miliarda dolarów. Kiedy wybucha coraz więcej skandali związanych z wykorzystywaniem poufnych informacji w handlu oraz manipulacjami rynkiem przez rząd, coraz mniej inwestorów chce uczestniczyć w rynku. W rynku nie ma ani krzty wolności czy równych dla wszystkich warunków. Obligacje znajdują się pod presją z powodu rozrzutnego drukowania długu przez Fed, znanego jako QE2 oraz obietnicy wydrukowania dalszych 900 miliardów dolarów. Znane jest to jako spieniężanie długu i jest niezwykle inflacjogenne. Kiedy Fed skupuje 75% obligacji skarbowych - oznacza to, że rząd ma problem.

Mogliśmy poczuć przedsmak przyszłości dzięki niedawnemu uchwaleniu 862 miliardów dolarów ulg podatkowych dla najbogatszych. Obydwie partie polityczne zdają się nie przestrzegać żadnych reguł, jeśli chodzi próby powstrzymania tego systemu od upadku. Nowa większość republikańska w Izbie Reprezentantów powiedziała "nie" dla zwiększenia wydatków bez odpowiednich cięć kompensujących w innych obszarach budżetu. Nie sądzimy, aby Izba Reprezentantów obcięła wydatki zbrojeniowe o 700 miliardów dolarów. Jeśli nastąpią cięcia to najprawdopodobniej w programach ochrony zdrowia (Medicare) i emerytalnych (Social Security). Emerytom i osobom urodzonym w okresie baby boomu po II Wojnie Światowej nie spodoba się to ani trochę. Prawdopodobnie w ciągu 2 lat odkryją oni mądrość wyrzucania polityków ze stanowisk.

W czasie kiedy miasta amerykańskie zmierzają ku katastrofie finansowej, a Fed próbuje podtrzymać przy życiu ten skończony system, Europa robi co może, aby powstrzymać strefę euro i Unię Europejską przed rozpadem. Dzięki interwencji Chin oraz Europejskiego Banku Centralnego, Portugalia, Hiszpania i Grecja jakoś się trzymają, choć bardzo słabo. Podczas gdy ECB stara się zyskać na czasie, jego szef, Trichet, próbuje sklecić jeszcze większy pakiet ratunkowy, który jak sądzimy może doprowadzić do zbankrutowania wypłacalnych jeszcze członków strefy euro, o ile nie całej Unii Europejskiej. W czasie kiedy to wszystko się objawia, sama tylko Portugalia, Belgia, Hiszpania i Włochy muszą pozyskać w tym roku 800 miliardów dolarów, z czego większość w pierwszym półroczu, a lwią część w pierwszym kwartale. Grecja i Irlandia podbijają całość kwoty do 1 biliona dolarów. Na dodatek Belgia ma problemy polityczne, które trwają już dłuższy czas. Wygląda na to, że mieszkańcy tego kraju chcą go podzielić na dwie części, co jest w zasadzie jedynym naturalnym dla nich wyjściem. Obydwie grupy mieszkańców niewiele łączy. Wiemy to, bo spędziliśmy tam dłuższy czas. Tak jak powiedzieliśmy wcześniej, do końca roku te trzy problemy zbiegną się, a efekt będzie skrajnie destrukcyjny.

Obecnie, w rezultacie niedawnych ustaw, Rezerwa Federalna stała się finansowym monopolem dominującym nad amerykańskim społeczeństwem. W trakcie tego procesu jeszcze większa władza została przekazana Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, Bankowi Rozrachunków Międzynarodowych oraz Światowej Organizacji Handlu. Władza ta została odebrana suwerennym krajom i złożona w ręce ludzi, którzy dążą do ustanowienia rządu światowego. Jeśli uważasz, że to nieprawda, przypomnij sobie wypowiedzi byłego Sekretarza Skarbu, Henry-go Paulsona. Wypowiadał groźby, że jeśli sektor finansowy nie zostanie uratowany, Amerykanie obudzą się w stanie wojennym. Innymi słowy, albo przyjmiecie nasz program albo zniszczymy was i cały system.

Ponadto jesteśmy świadkami nieustannego straszenia terroryzmem, co wiąże się z tym, co napisaliśmy przed chwilą. Rząd przygotowuje się obecnie, aby nas "ochronić". Trwają prace nad cyberbezpieczeństwem, aby zapewnić, że terroryści nie dobiorą się do nas oraz do naszego bogactwa - w ten sposób rząd uzasadnia potrzebę posiadania informacji, gdzie i jakie aktywa kto trzyma. Muszą też sprawdzać każdy przepływający bit informacji elektronicznej, aby upewnić się, że nie jesteś terrorystą albo czy nie pierzesz brudnych pieniędzy. Obecnie wszystko cokolwiek robisz poddane jest szczegółowej kontroli. Amerykanie są traktowani przez swój rząd jak pospolici przestępcy. W efekcie, przestrzeń indywidualnej wolności przestanie istnieć, chyba że w rządzie nastąpią poważne zmiany.

Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa kapitalizm w obecnej formie nie przetrwa. Kredyt i dług znajdują się w tak zaawansowanym stadium, że nawet zerowe stopy procentowe nie mogą przywrócić gospodarki do zdrowia. Co gorsza, coraz trudniej jest sprzedać dług. U podstaw problemu leży zbyt duża ilość długu do przezwyciężenia. Odejście od standardu złota 15 sierpnia 1971 roku przypieczętowało los dolara. Pozwoliło ono na niekończącą się kreację pieniędzy i kredytu, które stały się przytłaczającym długiem. Z powodu tej rozrzutności w emisji dolara oraz podobnych działań w odniesieniu do innych walut, dolar spadł w minionym roku o blisko 30% względem złota. Z tego powodu złoto zastępuje dolara i inne waluty w roli światowej waluty rezerwowej. Jest to 11 lat ciągłego wzrostu ceny w klasycznej ucieczce ku jakości. Oligarchowie wiedzą, że ich gra polegająca na hamowaniu cen złota i srebra została przegrana. Dlatego muszą teraz zorganizować międzynarodowe spotkanie wszystkich krajów, zrewaluować, zdewaluować waluty, ogłosić wielostronne bankructwo i przywrócić dolara opartego na złocie lub ustanowić międzynarodowy indeks wymiany walut, który będzie na złocie oparty. To oznaczałoby, że waluty będą oparte na złocie po znacznie wyższej cenie, prawdopodobnie 6.000 dolarów za uncję lub więcej.

Przez ostatnie 3 lata inwestorzy generalnie zmniejszyli narażenie na ryzyko, a konsumenci unikają akumulacji dalszego długu. Taka odpowiedź na depresję inflacyjną jest czymś naturalnym, ale jest jednocześnie dokładnym przeciwieństwem tego, co Fed potrzebuje, aby przywrócić ożywienie gospodarcze. Wyższa klasa średnia oraz ludzie bogaci w dalszym ciągu wydają na zakupy, ale klasa średnia i biedniejsi już tego nie robią. Cud kredytu i długu zmierza ku ostatecznemu końcowi, a pasożyty łupią system w jego finalnym stadium. Nie wyjdzie im to jednak na zdrowie, ponieważ wiemy dokładnie kim są i co robią. Tym razem podjęte zostaną prawne środki odwetowe - tego mogą być pewni. 40 lat łupienia wkrótce dobiegnie końca.

W późnych latach 90-tych boom internetowy na giełdzie mógł zostać powstrzymany przez podniesienie rezerw obowiązkowych z 50% do 60%, lecz zamiast tego celem Fed-u było zmuszenie rynków do wzrostu i zapewnienia Wall Street i bankom mega-zysków

To samo stało się w czasie boomu na rynku nieruchomości. Pożyczkodawcy, Fed i regulatorzy celowo napompowali bańkę. Oszustwo rozprzestrzeniło się, gdy agencje ratingowe weszły w zmowę z konsorcjami emitującymi oblig
acje oparte na hipotekach. Każdy mógł kupić dom, nawet jeśli się do tego nie kwalifikował. Obligacje otrzymywały rating AAA, choć w rzeczywistości zasługiwały co najwyżej na BBB, co stanowi różnicę jak pomiędzy 10 a 4. Te kryminalne działania dodatkowo jeszcze podsyciły boom. Żadne działania prawne nie zostały podjęte przeciwko tym oszustom, co oznacza, że Fed musiał dokonać ukrytych transakcji z instytucjami, głównie z Europy, które kupiły te toksyczne obligacje, wchłaniając w ten sposób 60% owych toksycznych śmieci. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu Fed został zmuszony do ujawnienia informacji na temat tego, ile pieniędzy pożyczył europejskim bankom i innym instytucjom oraz co w zamian otrzymał jako zabezpieczenie. Biliony dolarów zostały użyte do ratowania posiadaczy toksycznych obligacji MBS i CDO. Sądzimy, że właśnie o to w tym chodziło od samego początku. Jeśli prześledzisz fundusze Fed-u, okaże się, że większość została przekazana bankom, które kupiły MBS-y.

Zastanawiające jest, że nikt z kupujących te obligacje nie wszczął postępowania sądowego przeciwko sprzedającym. Stąd jasno widać, o co tu od początku chodziło. Nie trzeba dodawać, że nikt nigdy nie trafi za te oszustwa za kratki, a za wszystkie straty zapłacą amerykańscy podatnicy.

We wczesnych latach 60-tych byliśmy na szczęście w stanie dostrzec, jaka przyszłość czeka dolara i świat walut. W 1964 widzieliśmy, jak inflacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Tego właśnie roku Stany Zjednoczone przestały domieszkować swoje monety srebrem i rozpoczęły podróż ku porzuceniu standardu złota, co nastąpiło 15 sierpnia 1971, oraz ku wybuchowi inflacji w 1980 roku. Działania te rozpoczęte we wczesnych latach 60-tych doprowadziły nas do obecnej sytuacji. System został złupiony. Amerykanie i Europejczycy zostali ofiarami upadającego systemu, którego to upadek został zaplanowany w celu ustanowienia rządu światowego i całkowitego zniewolenia ludzkości. Przez wszystkie te lata, ponad 50, twierdziliśmy, że system został w gruncie rzeczy stworzony w taki sposób, aby upadł, a jedynym bezpiecznym miejscem jest złoto i srebro. Ostatecznie sprawy dokładnie potoczyły się w przewidziany przez nas sposób.

Z tego powodu bardzo istotne jest aby publicyści, ekonomiści i analitycy zrozumieli, skąd wynikają obecne problemy, dlaczego i przez kogo zostały spowodowane. Wszystkie odpowiedzi znajdują się w gospodarczej, finansowej, społecznej i politycznej historii. To co zrobiono, w historii próbowano już robić wielokrotnie i za każdym razem bez powodzenia. Można by pomyśleć, że ci którzy tego próbują, powinni się czegoś nauczyć. Ale nie. Dążenie do władzy ostatecznej jest zwyczajnie zbyt kuszące. Stąd, przez ponad 50 lat, złoto zniknęło z rządowych skarbców i wylądowało w prywatnych rękach osób, które rozumieją że ostatecznym pieniądzem jest właśnie złoto. Złoto to władza i ten kto je posiada ustanawia reguły. Jeśli nie rozumiesz tej odrobiny historii, nigdy nie zrozumiesz dokąd świat zmierza i w jaki sposób się tam znajdzie. Nie znający historii Amerykanie i Europejczycy jako osoby indywidualne posiadają przypuszczalnie zaledwie 5% istniejącego złota. Jeśli wliczymy w to ludzi innych narodowości oraz oligarchów, liczba ta rośnie gwałtownie do około 60%-70%. Jak widzisz ludzie zachodniego świata nie rozumieją co się dzieje i jeśli sytuacja ta się nie zmieni, stracą całe swoje bogactwo i siłę nabywczą. Nieważne co rządy lub ci którzy je kontrolują zrobią - faktem pozostaje to, że złoto i srebro, są ostatecznym pieniądzem. Ludzie niebawem nauczą się tej lekcji i wierz nam, że nie chcesz być jednym z nich.


http://theinternationalforecaster.com/International_Forecaster_Weekly/Debt_Continues_To_Accumulate_As_The_Economic_Climate_Worsens