sobota, 25 czerwca 2011

To nie przypadek spowodował obecny kryzys


To czego świat obecnie doświadcza nie wydarza się przez przypadek - zostało tak zaplanowane. Słowa kongresmana Louisa McFaddena są tak samo prawdziwe dzisiaj, jak były w 1930 roku. Jako przewodniczący Komisji Bankowości Izby Reprezentantów powiedział o Wielkim Kryzysie:

"To nie był przypadek, to było dokładnie przemyślane działanie. Międzynarodowi bankierzy chcą doprowadzić wszystkich do stanu rozpaczy, tak aby mogli przedstawić się jako nasi władcy. "

To czego obecnie doświadczasz w sferze ekonomicznej i finansowej nie jest niczym nowym. Wystarczy spojrzeć na historię - wszystko tam jest. Bankierzy i ich pomocnicy robią to samo na okrągło. Jak już wspominaliśmy, banki reprezentują korporacyjny faszyzm i monopol. Poprzez swoje wielkie bogactwo kontrolują większość rządów i systemów sądowniczych. To dlatego wybrani przez ciebie przedstawiciele w ogóle cię nie słuchają. Zostali dawno temu kupieni przez bankierów z Wall Street. Przez tych samych, którzy od wieków finansują obydwie strony większości wojen. Poprzez posiadane przez siebie banki oraz Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), kontrolują pranie brudnych pieniędzy i handel narkotykami na świecie - najbardziej dochodowe ze wszystkich przedsięwzięć. Trzon władzy finansowej oligarchów od stuleci pochodzi z kontroli handlu narkotykami.

Bankierzy oraz rezydenci Wall Street i City of London na ich usługach kontrolują nasze społeczeństwa, w szczególności biznes, finanse i gospodarkę - prawie każde wydarzenie w społeczeństwie jest kontrolowane przez tę elitę, co widzieliśmy na przykładzie boomu rynku internetowego z końca lat 1990 i bańki na rynku nieruchomości, która rozpoczęła się w 2003 roku, a zakończyła w 2006 roku. Rynki od dawna nie są wolne - są pod stałą manipulacją oligarchów stojących za rządem.

Media są pełne informacji o jednym oszustwie za drugim. Rynek nieruchomości wciąż spada próbując odnaleźć dno. Banki w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Europie zostały tymczasowo uratowane od niewypłacalności przez banki centralne drukujące pieniądze na potęgę. W jednym kraju po drugim obserwujemy nie dające się opanować deficyty. Postęp gospodarczy zatrzymał się. Inflacja rośnie z każdym dniem, podczas gdy złoto i srebro nieustannie pnie się w górę. W tym samym czasie biedni stają się biedniejsi, a klasa średnia jest eliminowana. Jesteśmy świadkami celowego niszczenia imperium.

W mediach nie słyszymy ani jednego komentarza na temat wolnego handlu, globalizacji, offshoringu i outsourcingu. Jakby w ogóle nie istniały. Ameryka straciła 11.7 miliona miejsc pracy i 440 tysięcy firm w ciągu ostatnich 11 lat, ale Kongres najwyraźniej jest ślepy na fakt, że zatrzymywanie miejsc pracy we własnym kraju jest łatwiejsze niż tworzenie nowych. Owe utracone miejsca pracy to prace wysoko płatne, a zastępowane są przez prace nisko płatne na najniższym szczeblu. Wszystko, co Kongres Stanów Zjednoczonych powinien zrobić, to ustanowienie ceł na towary i usługi oraz zniesienie ulg podatkowych dla międzynarodowych korporacji. To jest dokładnie tak proste. Niestety, 95% Kongresu jest kupiona i opłacona przez grupy interesów, które przeprowadzają demontaż Ameryki. Podobnie nie słyszymy nic od ekonomistów i komentatorów rynku w odniesieniu do tego, co przynosi wolny handel. Doświadczyliśmy jako naród w XVI-tym wieku, że brytyjski merkantylizm nie działa. Następnie zauważyliśmy, na naszej drodze do budowy wielkiego kraju, że uczciwe i sprawiedliwe taryfy sprawdzają się bardzo dobrze. Nie to, czego jesteśmy świadkami w ciągu ostatnich 30 lat, umyślnego niszczenia naszego narodu i naszych miejsc pracy.

Każdą odpowiedzią rządu na problem bezrobocia lub konkurencji jest subwencja w takiej czy innej formie. Wiemy, że takie socjalistyczne rozwiązania nie działają, ale rząd korzysta z nich, a biznes z otwartymi rękami je przyjmuje. Zwyczajnie nic nie zostało naprawione - zastosowane półśrodki nie zadziałały i dlatego wchodzimy w kryzys kredytowy II, z pomocą Grecji i innych krajów Europy. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Europa zmierzają ku niewypłacalności i nic nie można zrobić, aby powstrzymać nieuniknione załamanie. Jedyne w czym Ameryka obecnie się specjalizuje to oszustwa finansowe i korupcja. Kraj kierowany jest przez zbrodniczy syndykat, który nawet po przyłapaniu na przestępstwie karany jest jedynie grzywną i nikt spośród oligarchów nie trafia do więzienia.

Obecny system finansowy został celowo zaprogramowany by upaść. Użyto 4.3 biliona dolarów tylko po to, aby utrzymać system na powierzchni, do czasu aż oligarchowie za kurtyną podejmą decyzję o wyciągnięciu wtyczki. Grecja może być katalizatorem tego wydarzenia wraz z wojną rozszerzającą się na cały Bliski Wschód. Czy służy ona odwróceniu uwagi? Wojna, która została przewidziana? Bardzo możliwe. I wkrótce się dowiemy. Planiści z Grupy Bilderberg knujący w Europie zostali zdumieni przez odmowę Grecji do popełnienia narodowego finansowego i gospodarczego samobójstwa.

Podczas gdy w Europie rozgrywa się dramat, Fed kreuje pieniądze i kredyt, by pochłaniać 80% amerykańskich obligacji skarbowych. Sprawia to, że inflacja kontynuuje swój nieustający wzrost, podobnie jak w innych krajach. Kreacja pieniędzy i kredytu przez banki centralne naraża Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Europę na hiperinflację. Wchodzimy obecnie w fazę wojny, kiedy niewypłacalność staje się coraz bardziej widoczna. Tak jak przewidywaliśmy w ciągu minionych 11 lat. Większość dużych banków w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Europie jest niewypłacalnych - uczyniono je wyglądającymi na wypłacalne, przez pozwolenie im na prowadzenie dwóch wersji ksiąg finansowych. W miarę upływu czasu ich sytuacja będzie się jeszcze bardziej pogarszać wraz z rynkiem nieruchomości zmierzającym do dna i pozostającym tam na długi czas. Większość ludzi nie wie, że bankowy koszmar nieruchomości komercyjnych został sfinansowany przez Fed. Kiedy finansowanie to się skończy, banki będą miały nowy zestaw problemów nie do pokonania. Banki są uwięzione w dylemat, który same wytworzyły i z którego nie ma wyjścia. I to pomimo, że rząd, Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) i Rada Standardów Rachunkowości Finansowej (FASB), pozwala im na utrzymywanie dwóch zestawów ksiąg finansowych. Jeśli ty zrobisz to samo, pójdziesz siedzieć. Domy prawie 30% Amerykanów są mniej warte niż zaciągnięty na nie kredyt, a w Las Vegas dotyczy to 84% domów. Do końca 2011 roku dane te będą dużo gorsze. W kolejnych dwóch latach przewidujemy fatalne warunki zarówno właścicieli domów jak i banków. Co gorsza banki te muszą obecnie trzymać więcej środków w rezerwie, ponieważ BIS uważa, że należy zmniejszyć spekulację, gdyż fundusze te mogą być potrzebne, aby wchłonąć więcej złych długów.

Jak wspominaliśmy w poprzednich artykułach rząd federalny używa federalnych funduszy emerytalnych na finansowanie działalności rządu do 2 sierpnia, kiedy Kongres prawdopodobnie uchwali nowy krótkoterminowy limit zadłużenia. Rząd będzie potrzebował od 250 mld do 300 mld dolarów w tym okresie. Wspominaliśmy już w zeszłym tygodniu, że rząd może wykorzystać tę okazję do zarekwirowania funduszy emerytalno-rentowych 401K oraz IRA, i zastąpić je gwarantowanymi przez siebie świadczeniami. To zagrożenie jest bardzo realne i jeśli nie spieniężysz swoich funduszy teraz, możesz później nie mieć na to szansy. Zapłać podatek oraz ewentualne kary i wypłacaj fundusze. Około 30% osób już to zrobiło, aby mieć za co żyć po tym jak ich zwolniono z pracy lub by zainwestować w złoto, srebro i aktywa powiązane.

W Stanach Zjednoczonych nie ma woli politycznej na cięcie wydatków. Jakby tego było mało, prezydent otrzymał od oligarchów, którzy go kontrolują, rozkaz wymarszu na wojnę, aby ukryć wszystko to, co oligarchowie uczynili krajowi i by zwiększyć ich zyski. Dla Ameryki nie ma drogi odwrotu od czerwca 2003 roku. Dług jest niemożliwy do spłacenia. Problemy nadal istnieją i nie zanosi się, aby miały odejść. Nawet gdyby, dzięki jakiemuś cudowi, znaleziono rozwiązanie kryzysu finansowego, system wciąż jeszcze musiałby zostać oczyszczony - systemowi bankowemu musiano by pozwolić zbankrutować, wraz z wieloma instytucjami i firmami, które zaangażowały się w malwersacje. Wtedy nastąpiłby koniec manipulacji na rynku oraz ściganie pospolitych przestępców z Wall Street i banków. Koniec Fed-u, lobbingu, dotacji na kampanie wyborcze, ustawy Patriot Act I i II, Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, TSA (Agencji Bezpieczeństwa Transportu) i wielu innych tyranicznych agencji rządowych. Musielibyśmy także dowiedzieć się, czy w ogóle posiadamy jakieś złoto. Lista spraw jest długa. Do tego wszystkiego doszłaby dewaluacja i niewypłacalność państwa oraz prawdopodobnie rating BBB jego długu. Dlatego wszystkie Twoje inwestycje powinny być ulokowane w złocie i srebrze oraz aktywach powiązanych. Dodatkowo na początku tej listy jest kryminalne ściganie tych z Wall Street, banków i rządu, którzy dopuścili się oszustw i zdrady. Powinni zostać osądzeni i skazani, a ich rodziny pozbawione wszelkich bogactw. To samo powinno być zastosowane w odniesieniu do tych, którzy popełnili zdradę stanu - ci dodatkowo powinni pożegnać się ze swoim życiem.

Nie ma wątpliwości, że ostatnie błazenady prezesa Fed Bernanke mają za zadanie przygotować społeczeństwo na wzrost inflacji. On dobrze wie, że inflacja wynosi ponad 10%, a nie 3.6%, do której przyznaje się rząd USA. On i ci, którzy go kontrolują, doskonale wiedzą, że inflacja będzie rosnąć, ponieważ wydatki budżetowe nie mogą być ograniczone, podobnie jak kreacja pieniądza i kredytu przez Fed.

Fed jest zmuszony do zakupu około 80% amerykańskich obligacji skarbowych, ponieważ nie tylko zagranica nie jest zainteresowana kupnem tego długu, ale również nie są tym zainteresowane amerykańskie gospodarstwa domowe i fundusze hedgingowe. Owe niecodzienne dyskusje w formie konferencji prasowych, które bez precedensu odbywa Fed są formą psychologicznej operacji propagandowego warunkowania opinii publicznej oraz sektora profesjonalnego, by przekonać wszystkich, że tym razem Fed zdecydował się słuchać i może nawet wykazać zrozumienie. Wszyscy gracze wiedzą, że gospodarka jest słaba. Nawet Bernanke to potwierdza. Wszystko to doprowadzi do dużej międzynarodowej konferencji, na której wszystkie waluty zostaną zdewaluowane i przeszacowane, a cały dług uznany za niespłacalny. Nowa międzynarodowa jednostka obrotu lub waluta, możliwe, że ponownie dolar, zostanie wprowadzona do użytku jako waluta rezerwowa świata i oparta w 25% na złocie. Do tego właśnie zmierzają wszystkie te przedstawienia Fedu - dewaluacja i bankructwo dolara amerykańskiego. Nic dziwnego zatem, że owe przemówienia i konferencje Fedu przynoszą spadki dolara i wyższe ceny złota i srebra. Są zwiastunem katastrofy, jak wskazywaliśmy nie raz w ciągu ostatnich dwóch lat. Tak długo, jak QE3 lub coś podobnego, będzie przeprowadzane po to, aby przedłużyć kolaps systemu, możemy spodziewać się wzrostu inflacji w ciągu dalszych kilku lat. Poziom jej będzie zależał od tego, jak wiele funduszy będzie potrzebnych do podtrzymania gospodarki na powierzchni. W wyniku QE1 i QE2 oraz programu stymulacji 1 i 2, zobaczymy 25% do 30%-ową inflację do końca 2012 roku. Jeśli Fed wpompuje 1.7 do 2.4 biliona dolarów w gospodarkę w ramach QE3 będziemy mieli blisko 50% inflacji, co oznacza hiperinflację w latach 2013 i 2014. Natomiast gdy tylko stymulacja monetarna zostanie wstrzymana – nastąpi depresja deflacyjna. Sądzimy, że konferencja o której piszemy nastąpi w 2012, 2013 lub 2014 roku. W tym momencie bardzo trudno jest określić dokładny czas. Jedno wiemy na pewno - QE3 lub coś podobnego nastąpi.

Wiele państw pompuje pieniądze i kredyt do swoich systemów finansowych i gospodarek, zwłaszcza Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Europa. Problemy finansowe strefy euro, wraz z Grecją, która przygotowuje się do bankructwa, są równie poważne, jak Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Bankructwo Grecji nastąpi dopiero wtedy, kiedy bankierzy europejscy wykupią za bezcen grecki majątek narodowy i nie zostanie w tym kraju już nic lub niewiele do sprzedania. Europejski sektor finansowy musi zawrzeć umowę, ponieważ jeśli tego nie zrobi, Irlandia i Portugalia pójdą w ślady Grecji i europejskie banki zbankrutują. Podobnie jak w USA i Wielkiej Brytanii, nasi europejscy subskrybenci - wyciągajcie pieniądze z europejskich banków i lokujcie wszystko w złoto i srebro. Jeśli tego nie zrobicie, możecie wszystko stracić. Gdy tylko sytuacja grecko-europejska się wyjaśni, dolar ponownie spadnie, a ceny złota i srebra wzrosną.

Obecny stan kwestii finansowych jest smutnym komentarzem do obecnego międzynarodowego systemu kredytowego i walutowego. W Grecji los europejskiego systemu finansowego wisi na włosku i wszystkie tzw. „zbyt duże by upaść” europejskie banki, które 2.5 roku temu były potajemnie dotowane przez Fed, mogą wkrótce pójść na dno. Jeśli banki centralne były tak głupie, aby pozwolić upaść Lehman Brothers, jesteśmy pewni, że są w stanie również pozwolić upaść Grecji. Pamiętajcie, że oni naprawdę wierzą, że są panami wszechświata. Nikt w połączonym międzynarodowym systemie finansowym nie chce ujrzeć bankructwa Grecji, ale do tej pory sposób, w jaki banki postępowały z tą sytuacją, sposób tak bezczelny i arogancki, wskazuje, że ich gra w pokera z Grekami obejmuje masową upadłość europejskich banków. Czy się to komuś podoba czy nie, Grecja jest katalizatorem numer dwa, a Lehman był katalizatorem numer jeden. Bankierzy zdają się nie pojmować, że ich schemat Ponziego stał się, dzięki Internetowi i talk radio, powszechnie znaną wiedzą. Kontrolowane przez banki media nie są w stanie dłużej oszukiwać światowej opinii publicznej. Fakt prowadzenia dwóch wersji ksiąg finansowych, których bankierzy używają obecnie, aby ukryć niemal bezwartościowy dług jaki trzymają, staje się powszechnie znany opinii publicznej i profesjonalistom. Ludzie zaczynają rozumieć, że Grecja, Irlandia i Portugalia są takim samym przypadkiem jak Lehman. Obecnie głównym zadaniem decydentów jest pomoc Grecji, by uratować własny skorumpowany system bankowy. Grecja, Irlandia i Portugalia nie spowodowały powstania bilionów dolarów długu - bankierzy to zrobili. Są w tym ekspertami. Udzielili pożyczek, które nigdy nie powinny być udzielone od samego początku. Banki muszą być pociągnięte do odpowiedzialności. Francja i Niemcy naturalnie nie widzą tego w ten sposób - są więcej niż chętni do zdjęcia bankierów z haka, bo bankierzy są ich właścicielami.

Płynność na całym świecie wysycha dlatego, że gracze boją się grać i grecki kryzys nie został jeszcze opanowany. Międzynarodowi bankierzy chcieli, aby świat banków był ze sobą połączony. Spełnili swoje pragnienie i to przyniesie im teraz straszne kłopoty, które mogą ich zniszczyć. Bankierzy nie docenili w jakim stopniu światowa opinia publiczna została wyedukowana przez Internet i talk radio.

Nigdy nie dajemy sobie wcisnąć kłamstwa, bez względu na to, kto tego próbuje. Nie ma ożywienia gospodarczego i nigdy nie było. Dlatego nie będziemy strzępić języka na omawianie tego nie-wydarzenia. Około 1.8 biliona dolarów, a bardziej prawdopodobne że więcej, zostało wyrzucone w błoto i jedyną rzeczą, jaką w efekcie tego QE2 i program stymulacji 2 osiągnął jest nikły wzrost gospodarczy oraz gwarantowana 25% inflacja w przyszłym roku. Rynek nie chce kupować długu krajów PIIGS, ale wkrótce nadejdzie czas, kiedy rynek będzie zabiegać jedynie o najlepsze papiery ze zgodnymi z prawdą ratingami. Ten czas przyjdzie niedługo. Bolesny proces stawiania czoła rzeczywistości dla Grecji i pozostałych krajów PIIGS, wciąż jest w fazie tworzenia się. Niedawne decyzje Angeli Merkel, kanclerz Niemiec i Nicolasa Sarkozy, prezydenta Francji, będą ich kosztować przegraną w następnych wyborach i nie ma powodu by sądzić, że współpraca z oligarchami ich od tego uratuje. Oligarchowie ci są częścią tej samej kabały, która w przerażeniu i popłochu szybko zakończyła sabat Grupy Bilderberg w St. Moritz w Szwajcarii. Grupa tchórzy, którzy chyłkiem uciekli pod osłoną nocy. Ci ludzie są wrażliwi na ciosy i mogą zostać pokonani.

Rynki światowe w tym i poprzednim roku przyniosły olbrzymie korzyści spekulantom, ze względu na gigantyczną luźną politykę pieniężną prowadzoną przez Fed, Bank Anglii i Europejski Bank Centralny. Przez ten ostatni całkowicie nielegalnie. Rządy i banki centralne nigdy nie rozwiążą kwestii długu i problemów gospodarczych przez rzucanie w nie pieniędzmi. CDS, swapy ryzyka kredytowego, nie są odpowiedzią, ponieważ po drugiej stronie tych kontraktów stoją przegrani. Wystawcy kontraktów CDS w USA znikną w ciągu nocy. Nie ma łatwej drogi wyjścia - a może nawet żadnej - z tego bagna finansowego. Gra dobiegnie końca w ciągu najbliższych kilku lat i nie chcę być wtedy w skórze bankierów.

Bob Chapman

Tłumaczenie: davidoski





niedziela, 19 czerwca 2011

Świat na krawędzi

Tarpley.net
Dr Webster G. Tarpley


Jesteśmy obecnie w punkcie, w którym tak zwana "Arabska wiosna", w rzeczywistości fala kolorowych rewolucji, puczy, destabilizacji i innych ataków na państwa narodowe, zmienia się w długie gorące lato wojny. Jest to czas podobny do 1848 roku.

Obama toczy obecnie 5 wojen i ich ilość rośnie (Afganistan, Irak, Libia, Pakistan, Jemen). Według obecnej teorii "butów żołnierzy na ziemi" - definicji wojny według reżimu Obamy, mówiącej, że jeśli amerykańscy żołnierze piechoty nie są rozmieszczeni na terytorium danego państwa - może on toczyć wojnę bez ograniczeń, a więc atakować dowolny kraj na świecie, tak długo dopóki używa "tylko" lotnictwa i marynarki wojennej do bombardowań. Jest to absolutne bestialstwo.

Wszyscy, których ostrzegałem przed 3 laty, że Obama jest podżegaczem wojennym, marionetką Wall Street, rozbijaczem związków zawodowych i aroganckim oligarchą, który nienawidzi pracowników, widzą teraz - że to prawda.

5 wojen i ich ilość rośnie. Zaczynamy obserwować oznaki imperialistycznego rozciągnięcia ponad miarę, logistycznego oraz politycznego rozpadu tego systemu. Ci którzy próbują walczyć o niepodległość od imperializmu, w miejscach takich jak Libia, są zachęceni przez nieład, który obserwują w obozie imperializmu - nieład polityczny i logistyczny.

Opór Kadafiego obnaża polityczną i logistyczną słabość USA-NATO. Sekretarz obrony Gates oświadczył Kongresowi w czasie przesłuchania, że NATO kończą się bomby. Francuski generał Abrial na konferencji prasowej NATO w Serbii wyraził w mglisty sposób podobne obawy. Podczas podróży do Europy Gates narzekał na niedostateczne zaangażowanie państw europejskich w wojnę w Libii, wyrażając zaniepokojenie o przyszłość interwencji NATO w tym kraju.

Jeśli Obama w przyszłym tygodniu (20 czerwca) nie wystąpi i nie uzyska akceptacji Kongresu dla wojny w Libii w brutalny sposób złamie amerykańskie prawo "War Power Act" (prawo o zaangażowaniu wojskowym) dając Kongresowi podstawę do usunięcia go ze stanowiska (impeachment). Należy przestać traktować Obamę w białych rękawiczkach - jest imperialistycznym agresorem, bezprawnym i niekonstytucyjnym. Odpowiedzią Obamy jest obłąkana, orwellowska teoria, że wojna w Libii nie jest wojną, bo nie użyto w niej wojsk lądowych.

Znajdujemy się obecnie w swego rodzaju punkcie zwrotnym. Zacytuję interesującą wypowiedź chińskiego eksperta, doktora Kiyul Chung, który oświadczył:

"Osiągnęliśmy historyczny punkt zwrotny, krawędź, poza którą świat albo zostanie podporządkowany USA-NATO, albo przezwycięży koalicję USA-NATO. Istnieje bowiem obecnie zagrożenie rozszerzenia interwencji USA-NATO w Libii na Syrię, a nawet Iran. To do Rosji, Chin i pozostałych członków Szanghajskiej Grupy Współpracy, odbywającej spotkanie w tym tygodniu, będzie należało przeciwstawienie się jednostronnym, agresywnym i neokolonialnym działaniom USA-NATO."

Jest to ilustracją obejmujących ogromną połać świata niepokojów wywołanych przez CIA - obłąkańczej pożogi konającego imperializmu i zdegenerowanej, niekompetentnej, nieudolnej klasy rządzącej. Ich celem jest zniszczenie wszystkich niepodległych państw narodowych na świecie, w tym Stanów Zjednoczonych i Europy, w celu stworzenia neo-feudalnego imperium złożonego z małych, zbałkanizowanych i słabych państewek, z których żadne nie będzie zdolne do przeciwstawienia się siłom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego, Światowej Organizacji Handlu i ich zbrojnego ramienia - NATO. Oto koszmarna wizja, schowana za gładkimi sloganami praw człowieka, demokracji, rządów konstytucji, państwa prawa, wolności wypowiedzi i obrony cywilów.

Spoglądając na Bliski Wschód, najbardziej zapalnym miejscem jest aktualnie Syria, gdzie istnieje bezpośrednie zagrożenie interwencją zbrojną USA oraz Pakistan - kolejne epicentrum kryzysu olbrzymich rozmiarów.

W tym tygodniu pojawił się szereg raportów dotyczących manewrów sił morskich Stanów Zjednoczonych zogniskowanych wokół Syrii. Zacytuję tylko jeden, pochodzący z Debka File, wykorzystujący informacje Mossadu i innych agencji Izraela. Wskazuje on na znaczące nagromadzenie sił morskich Stanów Zjednoczonych wokół Syrii, we wschodniej części Morza Śródziemnego, w postaci lotniskowca USS Bataan przewożącego 2000 żołnierzy piechoty morskiej, 6 myśliwców, 15 śmigłowców atakujących oraz 27 śmigłowców transportujących.

Obecność lotniskowca USS Bataan jest związana z amerykańsko-ukraińskimi ćwiczeniami wojskowymi "Morska Bryza 2011" na Morzu Czarnym.

Grupa desantowa lotniskowca USS Bataan znajduje się zatem przy wybrzeżu Syrii. Chcąc dokonać agresywnych ataków przeciwko Syrii USA dysponują Cyprem i zlokalizowanymi tam brytyjskimi bazami wojskowymi, które mogą być wykorzystane jako niezatapialne bazy w pobliżu Syrii. Rosyjski minister spraw zagranicznych gwałtownie potępił te manewry. Na Morzu Czarnym rozmieszczony jest również okręt USS Monterrey - krążownik wyposażony w antybalistyczne rakiety przechwytujące Aegis. Debka File podaje także informację, potwierdzoną również przez inne źródła, że Hezbollah przemieszcza swoje rakiety z północnego Libanu do centralnego - częściowo aby oddalić je przed potencjalnym powietrznym atakiem amerykańskim oraz co ważniejsze, zbliżyć je do Izraela.

W minionym tygodniu przez Iran zostały wystosowane trzy ostrzeżenia, wszystkie w ciągu jednego dnia. Dwa ostrzeżenia wypowiedziane zostały przez ministra spraw zagranicznych, a jedno przez jednego z generałów - wszystkie mówiące Stanom Zjednoczonym to samo - "Nie atakujcie Syrii". Jeśli Syria zostanie zaatakowana Obama stanie naprzeciwko triady, ponieważ wejdzie w stan wojny również z Hezbollahem i Iranem.

Wszystko wskazuje na to, że w przypadku ataku na Syrię dojdzie do gwałtownej wymiany ognia rakietowego - ze strony Iranu, Hezbollahu i okrętów morskich Stanów Zjednoczonych.

Jest to coś, na temat czego Zbigniew Brzeziński wypowiadał się w 2006-2007 roku:

"Jeśli będziemy kontynować tę agresję, będziemy w stanie wojny z rozległym obszarem terytorium rozciągającego się od Libanu do Iranu."


Tym razem może ona sięgnąć nawet Pakistanu, ponieważ Obama może pogorszyć sprawy bardziej niż zrobił to Wściekły Pies Bush (Mad Dog Bush).

Irańczycy są szeroko oskarżani. Hillary Clinton wypowiedziała w minionym tygodniu rzadkie jak do tej pory połączone potępienie dwóch krajów jednocześnie. W tej samej tyradzie potępiła Syrię i Iran, mówiąc, że

"Teheran jest częścią nieustającej krwawej rozprawy przeprowadzanej przez rząd w Damaszku, przez reżim Assad-a, z tak zwanymi "cywilami"".

W rzeczywistości oczywiście, nie są to cywile, lecz zbrojne komanda, paramilitarne jednostki sił Bractwa Muzułmańskiego, wspieranego przez USA bronią szmuglowaną z Jordanu, kurdyjskich terytoriów północnego Iraku oraz przypuszczalnie Turcji. Hillary Clinton mówi:

"Iran wspiera brutalne ataki reżimu Assada na pokojowych demonstrantów oraz wojskowe ataki przeciwko własnym miastom." Dalej kontynuuje: "Pamiętajmy tragedię terroru, która towarzyszyła zdławieniu protestów w Iranie w 2009 roku",


czyli tak zwaną "Twitterową rewolucję", która nie wypaliła, ponieważ demagogowie, których CIA zainstalowała wtedy w Iranie, ponieśli fiasko, nie będąc wystarczająco charyzmatycznymi, aby przeciągnąć na swoją stronę znaczną część wojskowych. Pamiętajmy bowiem, jak to działa - kolorowa rewolucja na pierwszym planie jest zwykłym pieskiem na smyczy, kukiełką w przedstawieniu, aby odciągnąć uwagę od podżegaczy CIA i skierować ją ku "Złotej Młodzieży" (Golden Youth) na placach, podczas gdy w międzyczasie prawdziwym wydarzeniem jest pucz wojskowy przeprowadzany za kulisami. Większość osób badających dynamikę tzw. kolorowych rewolucji, pomija fakt, że rewolucje te nie powodują żadnej rewolucji (zmiany) - demonstracje uliczne kolorowych rewolucji nie dążą do przejęcia władzy, ale doprowadzenia do przejęcia władzy przez juntę wojskową, przygotowaną do tego zadania zawczasu.


Istnieje obecnie debata nad atakiem na pakistańskie instalacje nuklearne. West Point wydało studium, napisane przez brytyjskiego wykładowcę, wskazujące że Pakistańczycy zwiększają swój arsenał nuklearny, obecnie przekraczający 100 głowic i dążą do uczynienia ich bronią taktyczną zdolną do zastosowania na polu walki z bliskiej odległości (40-50 mil). Argumentem według centrum antyterrorystycznego w West Point jest więc rosnące zagrożenie użycia broni nuklearnej przez Pakistan w wyniku niepowołanego przejęcia jej przez grupy terrorystyczne. Argument ten jest wykorzystywany przez Stany Zjednoczone do uzasadnienia działań wojennych przeciwko Pakistanowi.

Prezydent Iranu, Ahmedineżad, oświadczył 6 czerwca:

"Mamy precyzyjne informacje wywiadowcze, że Stany Zjednoczone chcą dokonać przejęcia pakistańskich instalacji nuklearnych w celu kontrolowania Pakistanu i osłabienia jego rządu. USA zamierzają użyć Rady Bezpieczeństwa ONZ i innych organizacji międzynarodowych jako narzędzia do utorowania drogi dla rosnącej obecności wojskowej w Pakistanie i podminowania jego suwerenności. Odkąd nowy reżim w 2009 roku objął władzę w Stanach Zjednoczonych natura rządzącego systemu się nie zmieniła. Tylko zewnętrzna maska uległa zmianie. Kampania przeciwko terroryzmowi była maską poprzedniej administracji USA, a maską obecnej jest poparcie dla praw człowieka ".

Wsparciem dla tej kampanii przeciwko Pakistanowi jest raport władz amerykańskich mówiący, że Zawahiri został nowym przywódcą Al-Kaidy i ...przebywa w Pakistanie. Zawahiri - stary, dobry znajomy - agent MI6, zaangażowany w zabójstwo prezydenta Egiptu, Sadata, przetrzymywany następnie przez szereg lat przez Brytyjczyków, teraz powraca podstawiony jako nowy szef Al-Kaidy. Admirał Mullen, przewodniczący połączonych szefów sztabów, oświadczył, że USA nie będą się wahać przed zaatakowaniem Zawahiri-ego w Pakistanie. Mullen podczas wystąpienia wraz z Gatesem (sekretarzem obrony) przed Kongresem oświadczył, że

"wielkim zagrożeniem jest Al-Kaida oraz niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się technologii broni nuklearnej oraz okazja i potencjał dostania się jej w ręce terrorystów. Wielu z nich w regionie poszukuje takiej sposobności."

Prasa propaguje to sfabrykowane zagrożenie pisząc o "koszmarnym scenariuszu" - Al-Kaidy przejmującej kontrolę nad bronią nuklearną Pakistanu.

Pakistańczycy blokują zaopatrzenie w wodę i żywność jednej z amerykańskich baz samolotów bezzałogowych "Drone", chcąc powstrzymać ataki tych samolotów na swoim terytorium.

Pamiętajmy jednocześnie o chińskim ultimatum wystosowanym do Stanów Zjednoczonych, mówiącym, że jakikolwiek atak na Pakistan będzie traktowany przez Chiny jako atak na ich własne terytorium. Chiny posiadają szeroki wachlarz środków odwetowych. Jednym może być zwiększenie presji w Cieśninie Tajwańskiej lub zachęcenie Korei Północnej do nieprzewidywanych działań wsparte przez międzykontynentalne rakiety balistyczne wyposażone w głowice wodorowe, choć na tym etapie groźba ich użycia jest jeszcze mało prawdopodobna. Dalej mamy 1.2 biliona dolarów amerykańskich obligacji skarbowych posiadanych przez Chińczyków, które mogą zostać użyte na wiele sposobów. Trzecią sferą jest konflikt cybernetyczny, rozpoczęty w 2010 roku wyrzuceniem przez Chińczyków korporacji Google z ich kraju - korporacji będącej przełożeniem administracji rządu Stanów Zjednoczonych.


Znajdujemy się obecnie w środku olbrzymiego kryzysu spotęgowanego przez finansowe i gospodarcze załamanie osiągające aktualnie crescendo. Hieny z funduszy hedgingowych skowyczą, że Grecja jest nowym Lehman Brothers Europy i strefy euro - jedynej liczącej się alternatywy dla dolara. Skowyczą, że Europa zostanie rozbita przez atak spekulacyjny na Grecję i jej bankructwo, które uderzy w europejskie banki.

To co widzimy obecnie w Grecji jest owocem usunięcia przez CIA Dominique Strauss-Kahn-a z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Fundusz jest obecnie kierowany przez Jonathana Lipsky'ego, byłego dyrektora banku JP Morgan Chase, co oznacza, że USA przejęły kontrolę nad MFW. Stany Zjednoczone wykorzystują obecnie kontrolę nad MFW do pogłębienia kryzysu greckiego z nadzieją, że wysadzą w ten sposób całe euro. Elementarny model działania jest tu następujący - jeśli nie jesteś w stanie sprawić, aby dolar wyglądał dobrze, to chociaż spraw, aby euro wyglądało tak źle, że dolar przy nim wypadnie dobrze. Jest to całkowicie sztucznie sfabrykowany kryzys.

Grecki premier Papandreu, członek rodziny brytyjskich agentów, wciąż utrzymuje się u władzy. Podstawową sprawą jest wymuszenie, szantaż na Grecji dokonywany przez MFW pod wodzą Lipsky'ego oraz UE i Europejski Bank Centralny - celem jest zmuszenie Grecji do wprowadzenia drakońskiego, ludobójczego programu oszczędnościowego i przestępczej prywatyzacji, które są warunkiem udzielenia przez MFW 17 mld dolarów kredytu ratunkowego dla podtrzymania finansów państwa przed przygniatającym długiem. Oto jak rozumiany jest przez bankierów wolny rynek - grabież, kradzież, wymuszenie i licencja na łupienie całego państwa.

Precz z Papandreu. Grecy, musicie głosować przeciwko programowi oszczędnościowemu. Jest fizyczną niemożliwością spłacenie tego długu. Rok temu Papandreu wprowadził brutalny, ludobójczy program oszczędnościowy. I co się stało? Wraca po roku i mówi: to za mało.

To jest błędne koło oszczędności - nigdy nie jest ich dość, aby spłacić długi. Ponieważ, jeśli w tym roku obetniesz deficyt budżetowy, zdławisz aktywność gospodarczą, zmniejszysz wpływy podatkowe - w przyszłym roku będziesz miał deficyt jeszcze większy. Nic więc dziwnego, że po roku Papandreu wraca i mówi, że trzeba jeszcze więcej oszczędzać.

To co jest potrzebne to natychmiastowe, bezwarunkowe moratorium na spłatę długów. Brazylia to zrobiła, Argentyna to zrobiła, Meksyk to zrobił. Wielki naród grecki musi teraz wyjść i powiedzieć - wstrzymujemy spłatę długów i negocjujemy spłatę jego części. Negocjujemy politycznie, a nie będąc traktowani jak poddani UE i MFW.

Webster G. Tarpley

Tłumaczenie: davidoski





sobota, 11 czerwca 2011

Tyrania bankierów

Mamy nadzieję, że wszystkie nasze występy w greckiej telewizji, radiu i prasie pomogły w procesie edukacyjnym i umożliwieniu Grekom zidentyfikowania tego, kim są prawdziwi winowajcy ich problemów i co z tym zrobić. Minął właśnie ponad rok odkąd ta tragedia stała się rzeczywistością - pisaliśmy o Grecji i Włoszech już dziesięć lat temu. Oba kraje naginały zasady, aby wejść do strefy euro. Wiedzieliśmy wtedy, że Goldman Sachs i JPMorgan Chase pomogły im w tym poprzez stworzenie swapów ryzyka kredytowego (credit default swaps - CDS). Niewielu dziennikarzy europejskich pisało o tej sprawie, ale oligarchowie kontrolują media i dlatego mało kto zauważył, że Grecja i Włochy oszukiwały. Wydarzenia ostatnich lat przypominają nam o nawałnicy kryzysu kredytowego, który niestety wciąż trwa i jest daleki od zakończenia. Tym co ostatecznie spowodowało kłopoty Grecji i innych krajów strefy euro była polityka zerowych stóp procentowych Fedu i nieco wyższych Europejskiego Banku Centralnego. Polityka ta podsycała spekulację i spowodowała problemy, które w przeciwnym razie nigdy by nie wystąpiły. Ponadto środki stymulacyjne, zastosowane przez obydwa banki w celu ratowania sektora finansowego, napędzały spekulację dokonywaną przez ludzi, którzy spowodowali te problemy w pierwszej kolejności. Rozpoczęło się to wraz z QE1 i programem stymulacyjnym 1 – obecnie obserwujemy je jako przyczynę inflacji. Poczekajmy jednak, aż QE2 i program stymulacyjny 2 uzewnętrznią się na rynkach w przyszłym roku. To może być dla ludzi bardzo szokujące.

Aby zrozumieć, jak błędna jest polityka niskich stóp procentowych, wystarczy spojrzeć na wzrost gospodarczy w ostatnim czasie. Nie doszło do ożywienia gospodarczego ani w wyniku QE1, ani QE2. Nawet stałe 4.60% oprocentowanie 30-letnich kredytów hipotecznych nie zachęciło ludzi do kupowania domów. Ludzie są albo finansowo pogrążeni albo nie wiedzą czy będą przez następne pięć miesięcy lub rok zatrudnieni, więc jak mogą w takich warunkach kupić dom? Wydatki konsumpcyjne maleją wraz z wynagrodzeniami.

Nikły wzrost gospodarczy jaki obserwujemy obecnie jest w większości wynikiem wzrostu inflacji. Wzrost gospodarczy zmalał z 3.1% w IV kwartale 2010 do 1.8% w pierwszym kwartale 2011 roku. My prognozowaliśmy 2% do 2.5% wzrostu w 2011 roku. To jest żałośnie nikły wzrost, biorąc pod uwagę 1.8 biliona dolarów wydanych przez Fed w ramach QE2 i programu stymulacji 2. Bez nich wzrost wyniósłby zapewne minus 2%. Wystarczy pomyśleć - biliony dolarów wydane i żadnych efektów. Ewidentnie programy takie nie działają. Można by sądzić, że Fed wymyśli wreszcie coś lepszego po dwóch tego rodzaju porażkach. Oni wiedzą, co jest właściwym rozwiązaniem, ale nie wprowadzą go w życie - jest nim oczyszczenie systemu i stawienie czoła depresji deflacyjnej. To się jednak stanie tak czy inaczej - czy tego chcą, czy nie. W międzyczasie rośnie inflacja, która wynosi 10% i zmierza ku 14% na zakończenie roku. Kolejna fala o wiele większej inflacji nastąpi w przyszłym roku, a następna w 2013 roku. Imponującymi wynikami działalności Fedu tego nazwać nie można. Jest to katastrofa i to Fed radośnie nas ku niej prowadzi.

Nie do wiary, ale nawet pomimo tego, że Fed zapewnił pomoc i płynność finansową wspomagając spekulację, aby Wall Street, bankierzy i fundusze hedgingowe mogły zebrać mega-zyski, płynność ta nie wystarczyła do osiągnięcia dodatkowego wzrostu PKB. Małe i średnie przedsiębiorstwa zostały odcięte od kredytowania. Te ostatnie nie uczestniczą w grze - tylko fundusze hedgingowe i pozostała część wylewarowanej społeczności spekulantów korzysta z nadmiernej płynności, a Bernanke sztucznie podtrzymuje rynek akcji i obligacji. Fed i inne banki centralne kontynuują ten proces. Istnieją jednak zagrożenia dla Fed i jego kolesi - wyższe ceny surowców, złota i srebra. Fed i banki tymczasowo zajęły się tym problemem i nie zakończyli jeszcze ostatniej krótkoterminowej inwazji w tym sektorze (niedawne sztuczne załamanie cen złota i srebra – przyp. tłum.).

Nadal istnieją obawy dotyczące długu Grecji i jego CDS-ów, swapów ryzyka kredytowego, a także innych członków strefy euro. Wciąż mogą one eksplodować bankierom w twarz częściową lub całkowitą niewypłacalnością, która jest bardzo prawdopodobna. Banki są po złej stronie tego handlu, podobnie jak handlu obligacjami, nie tylko Grecji, ale również pięciu innych państw Unii Europejskiej.

W ostatecznym rozrachunku tapetowanie problemu nie działa. Problem powraca w zdwojonej formie. Połączenie nadmiernej spekulacji i płynności oraz koncepcji banków zbyt wielkich by upaść skończy się źle - tak jak wielokrotnie już w historii. Delewarowanie ostatecznie pokaże swoją wstrętną głowę.

Jak powiedzieliśmy, Grecja i inne kraje mogą wywołać duże problemy na rynku obligacji i CDS, co znajduje odzwierciedlenie nie tylko w obniżeniu kursu euro, ale także we wzroście oprocentowania greckich obligacji 10-letnich do 16.4% oraz 24.7% w przypadku dwuletnich. Portugalia, Irlandia i Hiszpania są niedaleko w tyle. Socjaliści właśnie przegrali ostatnie wybory w Hiszpanii w wielkim stylu pokazując jak społeczeństwo ma dość kłamstw rządu i bankierów. Euro testuje przełamanie poziomu 1.40 USD w efekcie tych wyborów oraz greckiego impasu. Oczywiste jest, że Grecja nie może obsługiwać swojego zadłużenia i ograniczyć deficytu oraz że pozostałe kraje siedzą w tej samej tonącej łodzi. Rynek CDS zostałby poważnie zakłócony, gdyby nastąpiło bankructwo któregoś z tych państw. Strach ten - strach przed rozprzestrzenieniem się zakażenia, może być już obecnie obserwowany w postaci wyższego oprocentowania obligacji Hiszpanii, które wzrosło o około 0.30%, najwyżej w tym roku. Grecja, Irlandia i Portugalia mają problemy, które nie mogą zostać rozwiązane, a Hiszpania, Włochy i Belgia są niedaleko w tyle.

Hiszpania implementuje program oszczędnościowy, przeciwko któremu w ostatnich tygodniach protestowały miliony ludzi w 72 miastach Hiszpanii. 17 regionów autonomicznych podwoiło swój dług w ciągu ostatniego 2.5 roku. Socjaliści nie wiedzieli, kiedy przestać [zadłużać się] i teraz wylecieli z urzędu. Hiszpania pogrąża się. W żaden sposób nie jest w stanie utrzymać się na powierzchni. To sprowadzi sytuację na rynku CDS w centrum uwagi. Zwiększy również bezrobocie w tym kraju do 40% i więcej wśród osób w wieku pomiędzy 18 do 35 rokiem życia. Nic dziwnego, że połowa protestujących znajdowała się w tej grupie wiekowej.

Grecki premier, George Papandreu, który potajemnie obiecał europejskim bankierom-oligarchom, że wyprzeda greckie aktywa państwowe, chce sprzedać udziały w Hellenic Telecommunications, Public Power Corporation, Postbank, porty w Pireusie i Salonikach oraz lokalne przedsiębiorstwa dostarczania wody pitnej. Wszystko to warte szacunkowo około 70 miliardów dolarów. Bankierzy twierdzą oczywiście, że wszystkie te aktywa są warte znacznie mniej. Chcą je kupić za 10 do 20% tego, co są warte – a jakże! Rząd posłusznie i bez piśnięcia słowem zgodził się na te gratisy, zgodnie z oczekiwaniami bankierów. UE domaga się natychmiastowej sprzedaży wszystkich aktywów, aby banki mogły je kupić najtaniej jak się da. Groźba wystosowana przez banki jest następująca - jeśli nie sprzedacie nam aktywów szybko i za grosze, to nie będziemy dalej finansować kredytów w kwocie 42 miliardów USD w ciągu najbliższych 2.5 do 3 lat. Bez finansowania nastąpiłoby, jak to nazywają, "przeprofilowanie"- kolejny eufemizm wymyślony na określenie bankructwa i restrukturyzacji zadłużenia.

Dalej są groźby, że bankierzy z EBC - Europejskiego Banku Centralnego, odmówią udzielenia greckiemu systemowi bankowemu dalszej płynności. To skończyłoby się opuszczeniem przez Grecję strefy euro i jej całkowitym bankructwem, wyemitowaniem nowej drachmy na poziomie 50% wartości euro oraz być może nawet opuszczeniem przez Grecję Unii Europejskiej. Jens Weidmann, nowy prezes Bundesbanku, powiedział że nie będzie kompromisów w sprawie stabilności monetarnej i w kwestii powrotu do normalności oraz pełnego oddzielenia polityki pieniężnej i fiskalnej. Jest dla nas oczywiste, że mimo zadłużenia w kwocie 620 miliardów dolarów, które Niemcy chcą obciąć, Grecja i tak przegra. Niemieccy wyborcy wypowiedzieli się na ten temat w trakcie wyborów w zeszłym miesiącu. Niemcy powinni byli zaakceptować bankructwo według stawki 0.50 USD za 1 USD oferowane przez Greków rok temu. Nawet jeśli Grecy obecnie sprzedaliby 50 miliardów dolarów swoich aktywów, byłaby to kropla w morzu, ponieważ nie są w stanie spłacić pozostałej części swojego zadłużenia względem banków. Pokazuje to, jak obłąkani są bankierzy i rządy państw, pozwalające na akumulowanie tak wielkiego długu. Banki Goldman Sachs i JPMorgan Chase brały udział w tuszowaniu problemów Grecji za pośrednictwem swapów ryzyka kredytowego i teraz te same banki, wespół z innymi, chcą złupić ten kraj.


Bob Chapman

Tłumaczenie: davidoski





niedziela, 5 czerwca 2011

Druk pieniędzy i manipulacja rynkiem

Oligarchowie stojący za rządem najwyraźniej uważają, że Amerykanie są bardzo prostymi ludźmi, albo po prostu kompletnymi głupkami. Najpierw wyskoczyli ze świadectwem urodzenia Obamy, które 14-latek zidentyfikowałby jako ordynarne fałszerstwo, a potem ze śmiercią Osamy bin Ladena, człowieka, który nie żyje od dziesięciu lat. Rozgłoszeniu jego śmierci towarzyszyła najbardziej niedorzeczna bajka jaką można sobie wyobrazić. Media, całkowicie kontrolowane przez oligarchów zza kurtyny, zapewniły szerokie rozpowszechnienie tych niewiarygodnych kłamstw. Mamy jednak wiadomość dla maszyny propagandy oligarchów - większość Amerykanów nie wierzy w żadną z tych baśni.

W czasie kiedy przeprowadzane były te kampanie propagandy, po raz kolejny usłyszeliśmy sekretarza skarbu pogrążonego w fantazji i informującego nas, że polityka mocnego dolara wciąż jest utrzymywana. Te trzy elementy dały dolarowi impuls w górę, gdy stało się oczywiste, że UE i MFW nie osiągnęły oczekiwanych wyników w Grecji – grabieży kraju przez odebranie narodowi prawie wszystkiego, co jeszcze mu pozostało. Jak przewidywaliśmy, euro podskoczyło do 1.49 USD, aby utworzyć strefę buforową dla upadku tej waluty, kiedy Grecja wpadnie w otchłań. Kiedy to piszemy kurs euro wynosi 1.41 USD. Nie jest trudnym połapanie się, do czego zmierzają oligarchowie, podczas gdy międzynarodowi liderzy kiwają z niedowierzaniem i przerażeniem głowami. Poparcie Obamy w sondażach wzrosło o 10%, ale pomimo wyjazdu do Irlandii, Londynu i Francji na konklawe G-8, ponownie szybko spada. W mgnieniu oka powróci do 35%. W międzyczasie 35% Amerykanów chce natychmiastowego wycofania wojsk z Afganistanu. Wzrost z 22% zaledwie rok temu.

Pionek CIA i chłopiec z plakatu do straszenia terroryzmem na świecie, Osama bin Laden, nie może już pomóc sprawie sztucznego terroryzmu światowego. Jego podróż od 1984 r. była długa. Pamiętamy Ollie North-a mówiącego nam o nim w 1986 roku. Celem CIA było wzmocnienie dominacji i co równie ważne - położenie kresu wzrostom cen złota, srebra i surowców, ponieważ odzwierciedlają one upadek dolara - ofiary niekontrolowanego długu. Zdarzenia te służyły również jako odwrócenie uwagi od rzeczywistych problemów Ameryki, którymi są finanse i gospodarka. Kłamstwa i zuchwałość oligarchów są po prostu niewyobrażalne. Nawet ludzie o IQ 80 dostrzegają ich machinacje. Zastanawiamy się, co zdarzy się 2 sierpnia, kiedy dług krótkoterminowy nie zostanie przedłużony? Czy można się dziwić, że złoto i srebro osiągnie nowe szczyty pomimo manipulacji rynkami przez rząd? Jak widzieliśmy, jakiekolwiek cięcia w programach takich jak Social Security i Medicare spowoduje szybki bilet w jedną stronę dla członków Izby Reprezentantów i Senatu. Możliwość drobnych cięć budżetowych w ciągu pięciu lat i podobne podwyżki podatków nigdy nie zaświtały w głowach tych polityków.

Jakby tego było mało, elementem finansowego oszustwa w tym scenariuszu było celowe załamanie cen srebra i złota. Ci bezczelni, aroganccy oszuści mieli tupet podnieść pięciokrotnie w ciągu dziewięciu dni wymagane depozyty zabezpieczające dla kontraktów na srebro, podczas gdy wróbelek kazał w tym samym czasie firmom brokerskim podnieść dwukrotnie wymagania dla kontraktów na srebro na CME z 21.600 USD do 42.000 USD w celu wymiecenia prawie wszystkich małych i średnich inwestorów z rynku. To pokazuje, do czego rząd i ci, którzy go kontrolują, są zdolni, aby zmiażdżyć swoją antytezę, czyli złoto i srebro. Podobnie jak poprzednio zadziałało to tylko na krótką metę i wyczyściło możliwy nawis sprzedających - powodując, że bardzo łatwo złoto i srebro może niebawem przetestować kolejne rekordy. Oligarchowie toczą przegraną wojnę.

W wyniku nieodpowiedzialności monetarnej Japonia, Europa Anglia i Stany Zjednoczone są w poważnych tarapatach, które szybko nie miną. Oznacza to, że nie powinieneś mieć długich pozycji na jenie, euro, funcie czy dolarze lub jakiejkolwiek innej walucie. Po co marnować wysiłki? Po prostu trzymaj długie pozycje na złocie i srebrze, akumuluj monety, sztabki oraz udziały firm wydobywczych. Dolar i wiele innych walut są skończone. Ich sytuacja związana z zadłużeniem jest nie do utrzymania. Stany Zjednoczone podniosły limit zadłużenia 75-krotnie od 1962 roku i 76 raz stanie się rzeczywistością 2 sierpnia 2011 roku. Może nie?

Wraz z kolejnymi aukcjami amerykańskich obligacji skarbowych liczba ich zagranicznych nabywców kurczy się. Oznacza to, że Fed musi kupować wyjątkowo duże ilości papierów dłużnych i obligacji. Należy przy tym pamiętać, że tworzenie bilionów dolarów długu daje Fed-owi więcej władzy nad systemem oraz generuje inflację. Ten rodzaj polityki jest tłumaczony jako instrument ratowania systemu dla dobra ludzi, kiedy w rzeczywistości pozwala Fed-owi na większą kontrolę nad ludźmi. Ten scentralizowany system totalnej kontroli Fed-u i rządu oznacza całkowite umocnienie pozycji rządu - coś, co było uśpione przez wiele lat, a teraz jest jasno widoczne. Opinia publiczna ma niewielki wpływ na rząd, ze względu na fakt, że 95% ustawodawców jest przekupionych przez oligarchów operujących zza kulis. Członkowie Kongresu mają mówione: aprobujcie to i to albo zniszczymy system. Na każdym kroku Amerykanie konstatują, że mają coraz mniej do powiedzenia w kwestii rządu. W ten sposób rząd i ci, którzy go kontrolują, mogą wciskać ludziom dowolne kłamstwo i nie ponosić za to konsekwencji. Ta rzeczywistość nie pozostała nie zauważona przez inne narody, które wyrażają swoje myślenie, przez zmniejszanie zakupów obligacji skarbowych. Ostatnie dane pokazują, że w trakcie kiedy Fed musiał zwiększyć o 24 miliardy dolarów posiadane w bilansie obligacje skarbowe rządu amerykańskiego, posiadanie ich przez zagranicznych nabywców spadło najbardziej w ciągu ostatnich czterech lat - o 18.7 miliardów dolarów do 2.685 biliona dolarów. Ten spadek zakupów jest wotum nieufności. Liczby te będą rosnąć z każdym mijającym miesiącem. Każdy dzień popycha światowy systemu walutowy nad krawędź. Czy ktoś naprawdę wierzy, że Fed może w nieskończoność kupować 80% obligacji skarbowych USA? Ostatecznie to niemożliwe, nie mówiąc o gigantycznej inflacji i przypuszczalnie hiperinflacji, wytworzonej przez tę politykę.

Spodziewamy się, że Fed będzie kontynuował obecną politykę zakupów obligacji skarbowych. Już zapowiedzieli, że będą nadal używać funduszy uzyskiwanych z zapadających obligacji w celu zakupu nowych, zamiast zmniejszać ich bilans. Z naszego punktu widzenia spieniężanie długu będzie dalej trwać. Wraz z cofaniem się gospodarki, Fed oświadczy, że zakup większej ilości obligacji rządowych i agencyjnych jest niezbędny - rozpocznie się QE3, chociaż dla zmylenia będzie nazwane inaczej. Spodziewamy się, że nastąpi to w lipcu lub sierpniu. Pamiętajmy, że jeśli podniesienie limitu krótkoterminowego zadłużenia nie zostanie uchwalone 2 sierpnia, da Fed-owi doskonały pretekst do rozpoczęcia QE3. Da to również rządowi pretekst do zajęcia prywatnych funduszy emerytalnych. Uzasadnione to będzie koniecznością umożliwienia Skarbowi Państwa dalszego pożyczania funduszy z państwowych emerytur, aby zapewnić działanie rządu. Ponieważ nie byłoby sprawiedliwe, aby zajęte zostały jedynie państwowe fundusze emerytalne, wprowadzone zostaną ustawy zajmujące także fundusze prywatnych emerytur. Pamiętaj - wszystko jest możliwe z tymi oszustami.

Ponadto zauważyć należy, że nie podjęto żadnych konkretnych kroków w celu redukcji wydatków. Obecne rozmowy między partiami politycznymi prowadzone są w tajemnicy. Spowolnienie tempa wzrostu wydatków to nie cięcie deficytu. Słyszymy o bilionach cięć, ale jak dotąd żadnych konkretów, oprócz jedynie ograniczenia wzrostu wydatków. Inflacja już tutaj jest, i pozostanie na dłużej - na dużo większym poziomie. Polityka ta, oczywiście, nadal będzie niszczyć dolara.

Wszystkie te wydarzenia skłonią narody i korporacje do zastanawiania się, po co trzymają 60% swoich rezerw walutowych w amerykańskich dolarach? I ponownie do gry włączy się prawo malejących przychodów. Im nabywcy więcej kupują amerykańskich obligacji skarbowych, tym niższe są od nich odsetki. Wiedzą oni również przy tym, że nie będzie znaczącego obniżenia deficytu. Jak widać z powyższych danych obce państwa porzucają dolary i ten proces przyspiesza.

Dolar spada, złoto, srebro i surowce rosną, a orgia spekulacji napędzanej przez QE2 i przewidywane QE3 trwa nadal. Nie widzimy podnoszenia wymagań depozytów zabezpieczających na giełdzie NYSE, ale za to widzimy na surowcach, złocie i srebrze. Oligarchowie nigdy nie pozwolą na równą grę. Można ich nazwać elementem przestępczym, kryminalnym syndykatem, ale jeśli spojrzeć z bliska - to kolejna Mafia. Depozyty zabezpieczające na srebrze podniesiono pięciokrotnie w ciągu dziewięciu dni, a więc o 84% netto, a następnie wymagania te zostały jeszcze podwojone przez domy brokerskie, które oczywiście, wszystkie odkryły ten sam problem jednocześnie, dzięki czemu wymieciono z rynku prawie wszystkich małych i średnich inwestorów, powodując załamanie ceny srebra z 50.00 dolarów do 32.50 dolarów. W czasie kiedy to się działo JP Morgan, HSBC i rząd byli zachwyceni, a CFTC nie kiwnęło nawet palcem w tej sprawie, po raz kolejny.

Fed i ci, którzy go kontrolują są w pułapce, z której nie ma wyjścia. Manipulacja rynkiem będzie trwała, podobnie jak jednostronne zmiany polityki. Ich jedyną opcją jest inflacja, do czasu aż nie będą mogli jej dalej zwiększać. W międzyczasie będą nadal wspierać rynek akcji i obligacji oraz starać się jak najbardziej hamować ceny złota, srebra i surowców. Jedną z rzeczy, którą omawialiśmy wcześniej, jest całkowite zniknięcie z horyzontu strategii wyjścia. Termin ten nie jest już w ogóle używany. Jedyne co słyszymy, to że niski poziom stóp procentowych będzie utrzymywany do czasu pełnego ożywienia gospodarczego, co oznacza, że do czasu, aż system się zawali. Nie obchodzi ich, że koszt pieniądza jest o 10% niższy od stopy inflacji. Im dłużej oligarchowie będą zmuszeni do tej polityki, tym wyższe będą ceny złota, srebra i surowców. Jedną z rzeczy, która nie powinna zostać niezauważona, jest to, że gdy stopy procentowe będą musiały zostać podniesione, rynek instrumentów pochodnych załamie się.

Bob Chapman

Tłumaczenie: davidoski